sobota, 30 kwietnia 2016

I znowu chodzić



I znowu chodzić wieczorem do parku
nasłuchując niewidzialnej sowy

Wałęsać wśród podwórek
w poszukiwaniu starej walizki

Huśtać codziennie na huśtawkach
zalewając wodą sąsiadów z dołu

Wodzić palcem krople deszczu
do brzegu mokrej szyby

Pożegnać samotną rybkę
pływającą w słoju po ogórkach

Skakać przez dymiące ognisko
wśród działkowych alejek

Rowerami mknąć obok siebie
po krawężnikach i trawnikach

Gdy się odwracam, drzwi już zamknięte
Chwile tak blisko a już nieuchwytne

Powstałe i zaraz odchodzące
Jak my.

środa, 20 kwietnia 2016

Na przemian



Ból
gniotący gardło
zabierający oddech
zasnuwający widzenie
- a po nim

Miód
płynący pod językiem
przywołujący wspomnienia
unoszący cząstkę dnia
- i znowu

Żal
goniący za czymś
szukający zaczepienia
kryjący się w ciasnym kącie
- by dać miejsce

Mgle
otulającej ciepłem
gęstej od zapachu
piaszczystej mokrej drogi
.

czwartek, 14 kwietnia 2016

W odwróceniu



Codzień rano budzę się -
nie wiem gdzie jestem
Szukanie kierunku.

Przód myli się z tyłem
podłoga z sufitem
Odgłosy dnia nierozpoznane.

Ile razy obrócić się jeszcze
by złapać wreszcie
Właściwy punkt odniesienia?

A może by spróbować
chodzić na głowie?
Karuzela znów rusza.

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

Siedzę III



Siedzę.
Niesie dz
Bokiem, na okno
Kroki, szczekanie
szum ciszy
kłuje
ściska
Czekam
- na co?

wtorek, 5 kwietnia 2016

Szmery, szuranie



Szmery, szuranie
odgłos kroków z pokoju
krzesło skrzypi przy biurku
łyżeczka dzwoni
w kubku z herbatą
dym z zapiekanek
dochodzi z kuchni.
Biegnę, zaglądam -
Pusto.

sobota, 2 kwietnia 2016

Szary dym



Szary dym
snuje się pasmami
Z pomiędzy cegieł
sypie tynk
Pajęczyny wiszą
jak bure firanki
Obwinęły
twoją głowę

Przylepione na zawsze.

piątek, 1 kwietnia 2016

Siedzę znowu



siedzę po środku pokoju
odgłos ptaków zza szyby
zapadam się

z ciszy nadchodzi
szum pociągu
znikam

chmury płyną
od początku świata tak samo

odchodzę wgłąb pokoju